Dziś imieniny:  Joachima, Liliany, Szymona  |  Jesteś 75 tys. + 660 gościem na stronie   |   03-09-2010  
baner
ramka
 

Działamy od sześciu lat, ale już po dwu latach działalności zdobyliśmy I MIEJSCE w ogólnopolskim konkursie AGROEKOTURYSTYCZNYM "Zielone Lato 2005" w kategorii "TURYSTYKA WIEJSKA" - była to I nagroda Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. W 2009 roku zdobyliśmy II MIEJSCE w konkursie na najbardziej innowacyjne gospodarstwo agroturystyczne w województwie lubelskim.

Zapraszamy również do obejrzenia wystawy meteorytów.

.................................... W dniu 16 marca 2010r. został rozstrzygnięty konkurs na Najlepszą Nalewkę. W skład jury weszli: Wojciech Gucma - Prezes Zarządu Zakładu Leczniczego "Uzdrowisko Nałęczów" S.A., Zbigniew Chadyma - powszechnie znany znawca tematu, Pani Marta Głos - Przewodnicząca Rady Miasta i Gminy Nałęczów. Po wyczerpujących obradach jury przyznało pierwsze miejsce nalewce orzechowej "Rewelacja" przygotowanej przez Izabellę Nowotny (Właścicielkę kawiarni "Jaśminowa" w Nałęczowie). Drugie miejsce zdobyła nalewka z czeremchy pod nazwą "Łęgi Bystrej". Jej autorem jest Lucjan Gazda który wytwarza kilkanaście gatunków nalewek. Trzecie miejsce przyznano nalewce "Wiśniówka Kowala" Danuty Czerniec z Wojciechowa. Zwycięzcy i uczestnicy konkursu otrzymali nagrody ufundowane przez Zakład Leczniczy "Uzdrowisko Nałęczów" S.A. oraz Lokalną Organizację Turystyczną "Kraina Lessowych Wąwozów" Wszyscy, którzy wytwarzają nalewki, chcieliby wziąć udział w przyszłorocznej edycji konkursu proszeni są o zgłoszenie pod adresem mlynhipolit@poczta.onet.pl .

W styczniu 2007 r. mąż został wybrany na sołtysa wsi Nowy Gaj. Plany mieszkańców wsi są szerokie. Chcemy przekształcić wieś w "wieś ekologiczną". Już są wywożone odpady komunalne (do kończ roku ma być prowadzona selektywna zbiórka odpadów- już możemy zbierać odpady z poszanowaniem środowiska), następnie chcemy zainstalować we wsi lampy słoneczne (z funduszy na pozyskiwanie alternatywnych źródeł energii) oraz ławki i ogólnodostępne kosze na śmieci. Ale największym wyzwaniem jest likwidacja szamb i budowa kanalizacji. Przy wsparciu gminy i dzieki środkom unijnym jest to realne w ciągu najbliższych 4 lat.

Mamy miłą dla nas , a pożyteczną dla Państwa wiadomość. Uzyskaliśmy 1 słoneczko (1 gwiazdkę) w kategorii Federacji "Gospodarstwa Gościnne". Tym bardziej nas to cieszy, że zwykle przy kategoryzacji przeprowadzanej po raz pierwszy gospodarstwa otrzymują kat. standard. Nam niewiele zabrakło do 2 słoneczek i zamierzamy je uzyskać w ciągu pół roku.

W kwietniu tego roku 6 raz będziemy organizować akcję sprzątania doliny rzeki Bystrej. Kiedy sprowadziliśmy się tutaj okolica była bardzo brudna i sami nie dalibyśmy rady posprzątać. Mąż wpadł na pomysł zorganizowania takiej akcji (100 osób zebrało wspólnie ok. 500 worków śmieci na długości 3 km). W 2007 roku sprzątaliśmy już cztery gminy, a było nas ok. 1200 osób.

Wspomniany na początku konkurs (na najlepsze gospodarstwo turystyczne) organizowany jest corocznie od 12 lat przez Program I Polskiego Radia pod patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dziękujemy bardzo naszym Gościom za tę nagrodę, ponieważ m.in. ich opinie były brane pod uwagę w ocenie gospodarstwa. Chcielibyśmy bardzo podziękować Panu Witkowi Zawadzkiemu, który zbudował naszą stronę internetową. Cieszy się ona uznaniem wśród internautów i bardzo przyczyniła się do naszego sukcesu. Od maja 2006 r. obejrzało ją (przez 8 miesięcy) ponad 100 000 osób - aż licznik zaczął liczyć od początku i nie wiem czemu już po raz czwarty zaczyna liczyć od nowa.

Młyn "Hipolit" zbudowany w 1937r. Położony w zakolu rzeki Bystrej, przy szlaku turystycznym Nałęczów - Wojciechów. Zachowaliśmy wystrój starego młyna, na parterze urządziliśmy salon z kominkiem oraz muzeum minerałów. Oferujemy dwa pokoje gościnne z łazienkami. Fragmenty ścian wyłożone są kłodawską solą kamienną do inhalacji - bogatą w makro i mikroelementy- (szczególnie wskazane dla osób ze skłonnościami do przeziębień, chorych na górne i dolne drogi oddechowe, cierpiących na alergie i żyjących w stresie). Nasi goście mogą korzystać z wyżywienia na miejscu (śniadania i obiadokolacje). Organizujemy ogniska, kuligi, przejażdżki bryczkami, płukanie złota, pikniki, imprezy integracyjne. Zapraszamy na specjalność młyna - herbatę z ziołowym syropem "Hipolit". Po czterech latach w Młynie i wielu korzyściach płynących ze zwyczajów kultywowanym w naszych rodzinach (np. przepis na syrop wytwarzany przez nas, rodzinne przepisy kulinarne czy historie rodzinnych)widzimy jak wiele można zyskać dzięki tradycji.

Na kupno tego starego i nieczynnego od lat młyna zdecydowaliśmy się przypadkowo (mąż w toalecie, a jak powszechnie wiadomo jest to najlepsze miejsce do przemyśleń, czytał gazetę z ogłoszeniami). Pod hasłem "Maszyny, urządzenia, inne" znajdowało się ogłoszenie o sprzedaży młyna w okolicach Nałęczowa i tak po szybkim obejrzeniu budynku, w grudniu 2003 r. staliśmy się właścicielami młyna do generalnego remontu. Jedyne czego nam nie brakowało to wyobraźnia, zapraszamy do obejrzenia efektów. Większość prac została wykonana przez mojego męża, Grzegorza, chociaż sprzątanie było całe moje. Jeżeli dodam, że mieliśmy wtedy 2 letniego syna to jasnym się staje, bez pomocy babci Michałka (mojej mamy) niewiele udało by się dokonać.

Po pół roku od kupienia młyna całkiem przypadkowo okazało się, że młyn jest związany z historią naszej rodziny od kilkudziesięciu lat. Może się to wydawać dziwne, ale jest wyjaśnieniem dlaczego nas tak mocno zauroczył budynek niezbyt piękny, brudny i zniszczony. Mąż usilnie nalegał, aby młyn nazywał się "Hipolit".

Nazwa "Hipolit" pochodzi od imienia brata mojej babci. Cała rodzina babci Szpotakowskiej mieszkała w Nałęczowie gdzie pradziadek był weterynarzem. Jeździł, często razem z dziećmi, do okolicznych gospodarzy leczyć zwierzęta. Przy tej okazji jego syn Hipolit poznał piękną Zofię, córkę młynarza z Nowego Gaju. Doszło do zaręczyn. Kiedy jednak do Nałęczowa przyjechali na wypoczynek legioniści Piłsudskiego, Zofia zakochała się w jednym z nich i zerwała zaręczyny. Zrozpaczony Hipolit nie wytrzymał rozstania i popełnił samobójstwo przy użyciu weterynaryjnych medykamentów ojca. Do dzisiaj nie wiadomo gdzie jest jego grób. Teraz czasami w południe duch Hipolita odwiedza młyn, a my pozostajemy z nim w wielkiej przyjaźni.

Serdecznie zapraszamy. Anna, Grzegorz i Michałek Bukowscy oraz moja mama Janeczka wraz z pozostałymi członkami rodziny (pies Ursa - kaukazo-bernardyn, koty Mocart, Bartek, Tygrys -niestety po 12 latach Mozart zmarł z powodu zatrucia i sepsy, a Tygrysa zagryzł jakiś pies, jest to jeden z najsmutniejszych momentów naszego życia). Z powodu wielkiej rozpaczy Michałka pojawiły się w krótkim czasie Pifcia i Psotka, którą w Lublinie ktoś wyrzucił na śmietnik.

Teraz mamy jeszce Tygryska - imię mylące jeżeli chodzi o płeć i mamy 4 kotki.Jak na ironię losu nasz syn okazał się alergikiem na kocią i psią sierć - teraz zwierzątw mają siedzibę w kotłowni i pod werwndą.

Prosimy szczególnie Gości indywidualnych o wcześniejszy kontakt telefoniczny - proszę zobaczyć na stronie "imprezy" usprawiedliwienie naszej prośby. Chcemy również poinformować wszystkich naszych Gości, iż muzeum W NIEDZIELE jest NIECZYNNE.

.

Po wielu staraniach udało nam się odnaleźć zdjęcie Hipolita Szpotakowskiego i jego rodziny. Pozostałe spłonęły w Powstaniu Warszawskim.


Portret Hipolita

Rodzina Hipolita Szpotakowskiego

 
ramka
ramka
  Chemin © Kontakt  /  Księga Gości  /  Logowanie
  Do Góry  
 
ramka